a e a d Jejku, jejku, mówię wam, a e a e Jaki rejs za sobą mam. a e a d Stary, zardzewiały, śmierdzący wrak a e a Na pół roku zastąpił mi świat. a e Już po jakimś czasie, a e Gdzieś po stu trzydziestu dniach a e a e Na środku oceanu zaryliśmy w piach. a d Ściągała nas Yellow Submarine, a e A była to kubańska Zatoka Świń, C G C d I były tam manewry NATO, statków tłok, a e A nasz jednemu "łubudu!" w bok. a e a d I była nota w ONZ, a e A stary znów miał czerwony łeb. Jejku, jejku, mówię wam… a e a e Już w powrotnej drodze przyszła wielka mgła, a e a e A nasz stary tym kaloszem "cała naprzód" gna. a d A kiedy wiatr tę mgłę zwiał, a e W Hamburgu przy kei nasz statek stał. C G C d To stary uknuł ten chytry plan; a e Poleciał ćwiczyć na Repeerbahn. a e a d A ja — spokojny Stary Dzwon a e Koleją wróciłem do rodzinnych stron… Jejku, jejku, mówię wam… a e a d Stary, zardzewiały, śmierdzący wrak a e a Na pół roku zastąpił mi świat. a e a e W cuchnącej norze zrzuciłem wór, a e a e A tu — myk mi spod nóg szczur. a e a e Kuk w mesie rzekł: "Oto obiad twój". a e a A na stole karakanów rój. C G C d Nawet jeden, co miał biały wąs, a e a e Tylko za mną chodził wciąż. a e a d Właził mi do piwa i w szufladzie spał, a e a e I tam z żoną dzieci miał Jejku, jejku, mówię wam… a e a e W zaniedbanej radiostacji stół zielony stał, a e a e Na nim radzik nic nie robił, tylko w karty grał. a d I niemyty, niegolony, no nie lubił pić, a e I ogrywał nas wszystkich do gołej rzyci, C G C d A kiedy nazbierał naszych dolców wór, C e a W pewnym porcie zwiał jak szczur. a e a d Jejku, jejku, mówię wam, a e a e Jaki rejs za sobą mam. a e a e W "piwnicy", rzężąc resztką sił, a e a e Zlany ropą silnik w zęzach gnił, a d Bił tam z grubej rury księżycowy zdrój, a e Nawet chief mechanik podstawiał słój, C G C d Mówiąc: "Gdyby nawet pękł tu wał, a e a To ja dalej będę sobie gnał!" Jejku, jejku, mówię wam… Stary w porcie kupił kaset sto, Same gołe baby, chłopy, no i wiecie co. Potem cichcem to puszczał i czerwony miał łeb I wszyscy mówili, że stary się wściekł. Nocą gonił bajkoka, by mu czyścił buty, a e Ale za to miał nasikane do zupy… Jejku, jejku, mówię wam…