Cztery piwka chwyty

🏠

g Ze Świnoujścia do Walvis Bay Droga nie była krótka, A po dwóch dobach albo mniej Już się skończyła wódka. Do brydża — krzyknął Siwy Flak I z mety rzekł: Dwa pik, A ochmistrz w telewizor wlał D7 G Nie byle jakie siki. G C Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet, D7 G Jakąś damę roześmianą Król przytuli wnet. G G7 C Gdzieś między palcami sennie płynie czas. D7 g Czwarta ręka, Króla bije As… Już nie pamiętam, ile dni W miesiące złożył czas, Morszczuki dosyć dobrze szły I grało się nie raz. Lecz nigdy więcej Siwy Flak, Klnę na jumprowe wszy, Choćbyś go prosił tak czy siak, Nie zasiadł już do gry! W popielniczkę pet, cztery piwka na stół, Już tej damy roześmianej nie przytuli Król. Gdzieś nam się zapodział atutowy As, Tego szlema z nami wygrał czas… A w karcie tylko jeden As I nic poza tym nie ma, Ale nie powiedziałem przecież Pas, Może zagrają Szlema. Kontra! Mu rzekłem, taki bluff, By nieco spuścił z tonu, A Fred mu na to: Cztery trefl! Przywalił bez pardonu. Cztery piwka… g A ja mu kontra, on mi re Ja czuję pełen luz, Bo widzę w moich kartach, że Jest atutowy tuz. Więc strzelam! Kiedy karty Fred Wyłożył mu na blat, To każdy mógł zobaczyć, jak D7 G Siwego Flaka trafia szlag… G C Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet, D7 G Jakąś damę roześmianą Król przytuli wnet. G G7 C Gdzieś między palcami sennie płynie czas. D7 g Czwarta ręka, Króla bije As… A mój w dwa palce obtarł nos To znaczy: Nie ma nic… I wtedy Flak, podnosząc głos, Powiedział: Cztery pik! I kiedy jeszcze cztery króle Pokazał mu jak trza, To Fred, z renonsem siedem pik Powiedział: Niech gra Flak. Cztery piwka…





Edytuj